Wizyta w schronisku

Wizyta w schronisku

„Może nie mówią ale nas rozumieją.
A my rozumiemy, że One potrzebują naszej pomocy!”

Pod tym hasłem przedstawiciele klasy 3 A Piotr Stachowicz i Sebastian Hanus pod opieką pań Agnieszki Dubiel i Elżbiety Rup zachęcili uczniów naszej szkoły do udziału w akcji pt. „Mikołaj dla czworonogów”. Od 15 listopada do 8 grudnia 2014r. zbierane były produkty dla zwierząt ze schroniska „Kundelek” w Rzeszowie. Akcję można było wspomóc przez zbiórkę dobrowolnych datków w klasie oraz zakup potrzebnych produktów. W imieniu zwierząt bardzo dziękujemy indywidualnym darczyńcom oraz klasom, które zaangażowały się w akcję, a były to : 1a, 1b, 1c, 1h, 2a, 2b, 2e, 2h, 3a, 3b, 3c, 3d, 3g, 3TE, 3TL, 4TL. Zebrano: 132,4 kg suchej karmy dla psów, 21.1 kg suchej karmy dla kotów, 61,2 kg mokrej karmy dla psów w puszkach, 6 kg mokrej karmy dla psów w „serdelkach”, 35 kg mokrej karmy dla kotów w puszkach, 13 kg makaronu, 8,4 kg ryżu, 3 kg kaszy jęczmiennej, 4 kg kaszy gryczanej, 100g (200tabletek) witamin dla kotów, 852 g (420 tabletek) witamin dla psów, 9 misek, 5 smyczy, 1 ręcznik, 4 łapki dla psa na zimę, 1 wiklinowe legowisko, 1 kaganiec, 3 zabawki, 2 obroże, 1 szelki, 2 derki, 4 koce, 2 poszewki.
12.12.2014 r. powyższe produkty zostały dostarczone. do schroniska „Kundelek” w Rzeszowie. Kilka zdań na temat tego wyjazdu napisali uczniowie Natalia Sudoł, Katarzyna Brudniak, Mikołaj Lasota

WYCIECZKA DO SCHRONISKA „KUNDELEK”

W dniu 12 grudnia 52 osoby z trzech klas najbardziej aktywnych podczas szkolnej akcji odwiedziło rzeszowskie schronisko dla psów i kotów „KUNDELEK”. Przywieźliśmy ze sobą ponad 100 kg karmy oraz inne przedmioty dla zwierząt, zakupione z zebranych wcześniej pieniędzy.
Na miejscu zostaliśmy przywitani przez jedną z opiekunek, która przez prawie 2 godziny oprowadzała nas po placówce. Poznaliśmy wiele ciekawostek i historii podopiecznych schroniska, niestety duża ich część nie była radosna. Większość zwierząt przeżyła traumatyczne chwile, zanim trafiła do tego miejsca. My mieliśmy okazję przejść się i poznać niektóre psy. Koty natomiast były niezwykle płochliwe i gdy weszliśmy całą grupą do „Domu Kota”, prawie wszystkie uciekły na zewnątrz, gdzie mają swój wybieg. Na koniec mogliśmy też pobawić się z małymi szczeniaczkami. Pani, która nas oprowadzała, zachęcała również do „wirtualnej adopcji” i przytoczyła kilka wzruszających historii na ten temat.

Wszyscy twierdzimy, że warto było odwiedzić to miejsce i poznać jego szczęśliwe i smutne strony. Niezwykle pokrzepiające jest również to, że wszelkie datki na rzecz schroniska są wykorzystane tak, aby było jak najbardziej przyjazne dla zwierząt.

A. Dubiel i E. Rup