Jechaliśmy, jechaliśmy i, udało się, dojechaliśmy 😁💪. Poznaliśmy w ten sposób urokliwe, ciche, łemkowskie wioski, ujrzeliśmy przepiękne cerkwie w Kwiatoniu, Gładyszowie, Regiestowie i inne równie piękne świątynie łemkowskie. Pogranicze Beskidu Niskiego i Sądeckiego było łaskawe pogodą słoneczną. Z okien autobusu podziwialiśmy góry Beskidów, Krynicę Zdrój, aż do Powroźnika, skąd wyruszyliśmy na 4 godzinny spacer w Góry Leluchowskie. Leśny  szlak przez Dubne i Kraczonik, sprowadził nas do cichego Leluchowa, tuż przy granicy ze Słowacją. Odpoczywając w autobusie powróciliśmy wieczorem do domów, pełni wrażeń i nasyceni widokami zielonych wzgórz.

Andrzej Benewiat